Seks z przypadkową dziewczyną

Poznaliśmy się tak jak większość osób dziś – zwyczajnie, na social media, dokładnie to na facebooku. Ja byłem lokalnym artystą, który poszukiwał gwiazdek do teledysków, ona dziewczyną, która chciała wystąpić ze mną w klipie. Mimo chęci przez wiele miesięcy, nic nie wychodziło. Dziewczyna postawiła warunek, że ma to być love story, szukałem więc odpowiedniej piosenki, aby właśnie w takim klipie ją ulokować. I tak cała sprawa zawisła, od czasu do czasu kontaktowaliśmy się ze sobą, a było to na ogół kiedy nasze studio wypuszczało kolejne utwory na światło dzienne. Na ogół koleżanka chwaliła nasze produkcje i podpytywała kiedy pojawi się ta „nasza piosenka” aby razem wystąpić w teledysku. Przyszedł maj, wszystko wokół zakwitło, zrobiło się ciepło, dziewczyna doczekała się możliwości odegrania tej ważnej roli.

Pierwsze ujęcia

W pracy jestem profesjonalistą i staram się nie zwracać uwagi na bodźce zewnętrzne. Rozpoczęliśmy kręcenie klipu scenami w aucie, ja kierowałem samochodem, a dziewczyna miała pojawiać się w kadrze i mnie zaczepiać. Te zaczepki nie były takie zwyczajne, ten dotyk był inny, bardzo zmysłowy. Aktorka bardzo odważnie błądziła dłońmi po moim ciele, momentami wyczuwałem ogromne skrępowanie na twarzy kamerzysty, momentami miałem wrażenie, że właśnie rozpoczynamy ujęcia nie do teledysku muzycznego, a do ostrego pornosa. Dojechaliśmy na miejsce, gdzie mieliśmy realizować następne ujęcia, gorąca atmosfera trochę opadła, choć nie powiem, były momenty w aucie, gdzie po delikatnych muśnięciach kutas dobrze stwardniał. Jak już wspomniałem w całym procesie zawsze jestem profesjonalny, więc szybko te dzikie pragnienia które powstały w mojej głowie patrząc na tyłek Oli, ugasiłem. Kontynuowaliśmy kręcenie scen, tym razem miało być radośnie, więc nawet fajnie się bawiłem, powoli robiła się odpowiednia pora do scen romantycznych, słońce przybierało złocisty kolor. Rozłożyliśmy koc przed samochodem i zaczęliśmy realizować romantyczne ujęcia. Coraz bardziej czułem na sobie jej bliskość, jej usta muskały moje, a nasze oddechy spotykały się. Nasze ręce błądziły po ciałach i dosłownie co chwilę zapominałem się, że to tylko scena, że jesteśmy właśnie nagrywani. Gdyby nie polecenia dobiegające do nas od kamerzysty, mógłbym się zapomnieć i kontynuować ten błogi stan, który właśnie przeżywałem z Olą. Niestety to był film, jednak czułem że moja koleżanka również jest nieźle rozpalona. Nasze ciała wibrowały co zaczynało być wyczuwalne, może nawet dla kamerzysty, bo to on zarządził kolejną przerwę podczas której postanowiłem ostudzić atmosferę lekkim blantem. Czy ten blant atmosferę ostudził to nie wiem, zrobiło się bowiem bardzo miękko w powietrzu, a my mieliśmy do nakręcenia jeszcze kilka ważnych dla tego klipu romantycznych ujęć. Na zewnątrz było już praktycznie ciemno, nas oświetlały jedynie trochę zapalone lampy w samochodzie, co dodawało jeszcze więcej pikanterii, nasze dłonie tym razem zdawały się być coraz bardziej zachłanne, buziaki coraz bardziej odważne, a ciała coraz bardziej splecione ze sobą. Jakby operator kamery również odzywał się mniej, starannie obserwując rozgrywającą się pomiędzy nami sytuację. Pieściliśmy się dobre 15 minut bo tyle scen było potrzebnych, po czym zakończyliśmy ujęcia na ten dzień. Operator zapalił z nami kolejnego blanta, po czym zebrał swój sprzęt i odjechał. Ja miałem odwieźć Olę do domu, ale jakimś cudem ponownie znaleźliśmy się na kocyku – tym razem ona siedziała na mnie. Bardzo dokładnie widziałem w tej pozycji krągłe piersi w rozmiarze C, a na kutasie już czułem przyjemne ciepło, przez spodnie dało się wyczuć jak bardzo Ola jest wilgotna. I co teraz ? Usłyszałem kiedy jej wielkie oczy wpatrywały się we mnie. Ty mi powiedz – próbowałem odpowiedzieć, kiedy ciepły język oli wsunął się do moich ust. Zaczęliśmy się namiętnie całować, a nasze dłonie ponownie zaczęły krążyć po ciałach. Nie czekałem długo i wsunąłem Oli rękę w majtki, chciałem poczuć tą wilgotną muszelkę własnymi rękami. Nie myliłem się, była bardzo ale to bardzo mokra, wręcz jakby czekała na moje paluszki. Zacząłem powoli delikatnie pieścić jej muszelkę okrężnymi ruchami, najpierw z wierzchu, subtelnie zakradając się co jakiś czas do środka. W tym samym czasie dosłownie lizaliśmy się jak nastolatki, twarze były wymazane śliną, dosłownie jak moje palce śluzem z mokrej cipki.

Delikatna panna

Na ogół takie przygodne laski lubią na ostro. Ola ewidentnie potrzebowała ciepła i czułości. Zerwałem z niej stanik, zacząłem namiętnie pieścić jej nabrzmiałe piersi, ssałem, lizałem, bawiłem się nimi jak dziecko, ręką jednocześnie zabawiając się między nogami Oli. Ona też nie pozostała mi dłużna, odpakowała mojego nabrzmiałego kutasa z ciasnych spodni, i delikatną dłonią rytmicznie waliła mi konia. Od czasu do czasu wkładała kutasa do ust aby go nawilżyć. Czułem się naprawdę świetnie, zaczynałem się wręcz cieszyć z tej przygody. Byłem już bardzo napalony, najbardziej na świecie mogłem marzyć tylko o jednym, o tym aby spróbować jak naprawdę smakuje Ola. Całując piersi zacząłem schodzić coraz niżej, zapoznając się z obszarami brzucha, aż dotarłem do lekko już zmęczonej, totalnie mokrej cipki Oli. Soki miłości dosłownie lały się jej po tyłku, szybko zabrałem się do naprawienia tego bałaganu wylizując najpierw dokładnie wszystko, później skupiając się na łechtaczce, na koniec wsuwając język do środka razem z paluszkiem. Ola bardzo szybko pokazała, że ta zabawa jej się podoba, zaczęła zalewać mnie kolejnymi świeżymi soczkami, które trafiały prosto do moich ust. Podniecenie z sekundy na sekundę rosło, dziewczyna miała już ze dwa orgazmy, a mój kutas coraz bardziej domagał się atencji, postanowiłem jednak, że chcę jeszcze raz poczuć jak soki Oli zalewają moje usta. Językiem namiętnie pieściłem łechtaczkę, jednym palcem penetrowałem cipkę, szybko i energicznie, drugim bardzo powoli i namiętnie penetrowałem tyłeczek Oli. Na pyszne soczki nie musiałem długo czekać, pojawiły się drgawki, chwilę po tym pianka zalała moje usta. Po trzecim orgaźmie Ola postanowiła przejąć inicjatywę, złapała mnie za kutasa i zaczęła namiętnie obciągać. Pamiętała o wszystkim, chwilę bawiła się kutasem, to chwilę zabawiała się jajeczkami. Byłem tak podniecony, że na moją reakcję nie trzeba było czekać, ogromny spust wylądował na twarzy i w ustach Oli. To co wylądowało na twarzy, zaczęła zlizywać palcami i grzecznie połykać. Chwilę po tym, Ola zrobiła coś czego się nie spodziewałem, wypięła się w moją stronę jakby czekała aż w nią wejdę. Obserwując jej cipkę od tyłu kutas sam zaczął dawać znaki że podoba mu się ta zabawa. Podszedłem do Oli, ponownie zacząłem wiercić językiem to w jej cipce to w wypiętej dupce, po czym wsunąłem powoli swojego nabrzmiałego kutasa. Nie było to ciężkie, Ola już była turbo mokra. Rozpoczęliśmy szalony galop, podczas którego na łechtaczkę powędrowała moja jedna ręka, jednak po chwili Ola mnie zastąpiła, mogłem więc bardzo komfortowo wsunąć kolejne paluszki do cipki i do tyłka.Tak trzy moje palce razem z chujem w cipce i i dwa w tyłku ruchały Olę przez kolejne minuty. Nasze zabawy z sekundy na sekundę stawały się coraz bardziej śmiałe, bzykałem Olę w tyłek i zrobiliśmy to chyba w każdej pozycji. Niestety czas płynął, a my nie mogliśmy już dłużej tu zostać. Po kilku orgazmach spakowaliśmy rzeczy do auta i odwiozłem Olę do domu. Jeszcze tuż przed swoim domem wyciągnęła mojego kutasa z rozporka i głęboko wsadziła do gardła. Postanowiłem pożegnać się w podobny sposób, włożyłem dwa palce między jej nogi, a kiedy były wystarczająco mokre, oblizałem. Pod domem wymieniliśmy długiego namiętnego buziaka. Czy spotkałem Olę ponownie ? Dowiesz się z kolejnych opowiadań.